Zdejmujemy koła, przekładamy opony i zakładamy komplet z powrotem tam, gdzie stoi auto. Nie musisz nigdzie jechać ani czekać w kolejce do podnośnika.
od 520 złPrzebicie bieżnika łatamy od środka, na ciepłą łatę — to naprawa na stałe, a nie korek na kilka dni. Rozcięcia boku nie da się naprawić bezpiecznie i wtedy mówimy o tym wprost.
od 140 złWyważarka stoi w furgonie, więc koło wraca na oś wyważone, a nie „na oko”. Bez tego kierownica drga powyżej osiemdziesiątki, a bieżnik zjeżdża nierówno.
w cenieCzujniki ciśnienia przekładamy przy każdej wymianie. Programowanie nowego czujnika i zgaszenie kontrolki to osobna pozycja w cenniku — mówimy o niej przez telefon, a nie dopiero przy aucie.
60 zł / szt.Umawiamy się na konkretną godzinę i przyjeżdżamy pod adres, który podasz. Cały komplet schodzi i wraca w jakieś czterdzieści minut, bez urywania się z pracy.
od 520 złZużyte opony zabieramy ze sobą i oddajemy do utylizacji — za dopłatą wedle cennika. Nie zostają u Ciebie w garażu ani przy śmietniku, gdzie i tak nie wolno ich zostawić.
od 40 zł / szt.
Dzwonisz i mówisz, gdzie stoisz
Wyjeżdżamy od razu, w godzinach pracy
Płacisz na miejscu, po skończonej robocie
W cenie jest cała robota przy kole: zdjęcie z auta, demontaż starej opony, montaż nowej, wyważenie i założenie koła z powrotem.
| Rozmiar | Osobowy | SUV / van | BUS / duży SUV |
|---|---|---|---|
| R13–16 | 520 zł | 560 zł | 600 zł |
| R17 | 600 zł | 640 zł | 680 zł |
| R18 | 720 zł | 760 zł | 800 zł |
| R19 | 840 zł | 880 zł | 912 zł |
| R20 | 920 zł | 960 zł | 1040 zł |
| R21 | 1040 zł | 1080 zł | 1120 zł |
| R22 | 1160 zł | 1200 zł | 1240 zł |
| R23 | 1280 zł | 1320 zł | 1360 zł |
| Rozmiar | Osobowy | SUV / van | BUS / duży SUV |
|---|---|---|---|
| R13–16 | 130 zł | 140 zł | 150 zł |
| R17 | 150 zł | 160 zł | 170 zł |
| R18 | 180 zł | 190 zł | 200 zł |
| R19 | 210 zł | 220 zł | 228 zł |
| R20 | 230 zł | 240 zł | 260 zł |
| R21 | 260 zł | 270 zł | 280 zł |
| R22 | 290 zł | 300 zł | 310 zł |
| R23 | 320 zł | 330 zł | 340 zł |
Wszystkie ceny są brutto.
Zadzwoń i powiedz, gdzie stoisz. Wyjeżdżamy od razu, w godzinach pracy.
Pn – pt 8:00 – 17:00 · Sob 9:00 – 13:00
Trzy pytania, żeby wiedzieć, czego się spodziewać, zanim zadzwonisz.
To podpowiedź, nie orzeczenie. Oponę oceniamy przy aucie, od środka — a jeśli naprawa byłaby niebezpieczna, mówimy o tym wprost, zamiast brać pieniądze za łatę, która pęknie na trasie.
Przebicie w bieżniku, gwóźdź lub śruba, auto stanęło od razu
Przebicie bieżnika łatamy od środka, na ciepłą łatę. To naprawa na stałe, trzymająca do końca życia bieżnika, a nie korek wbity od zewnątrz na kilka dni.
To samo, ale po kilkuset metrach na spuszczonym kole
Łatamy tak samo, ale sprawdzamy jeszcze bok opony. Jeśli jest naruszony, powiemy o tym przed naprawą, a nie po.
Rozcięcie bieżnika szersze niż ślad po gwoździu
Takie rozcięcie zwykle przekracza granicę naprawy. Obejrzymy je od środka i powiemy pewnie — bez zgadywania przez telefon.
Dłuższa jazda na zerowym ciśnieniu
Jazda na pustej oponie niszczy strukturę boku, nawet jeśli dziura jest w bieżniku i wygląda niewinnie. Taką oponę oceniamy osobno.
Rozcięcie w boku opony
Bok pracuje przy każdym obrocie koła i łata tam nie trzyma. Jedyne bezpieczne wyjście to nowa opona.
Pęknięcie przy krawędzi felgi
To miejsce leży poza polem, które wolno łatać. Przy okazji sprawdzimy samą felgę — często obrywa się razem z oponą.
Wyjeżdżamy od razu po telefonie, w godzinach pracy. Czas zależy wyłącznie od tego, gdzie stoisz: z Raszyna czy Jank jesteśmy na miejscu w kilkanaście minut, na Mokotów czy do Piaseczna jedziemy dłużej.
Przy zgłoszeniu podajemy konkretną godzinę, a nie „gdzieś po południu”. Jeśli po drodze coś się zmieni, dzwonimy i mówimy o tym sami.
Tak, i tak wygląda większość wyjazdów. Potrzebujemy równego podłoża i około trzech metrów wolnego miejsca obok auta — tyle, żeby rozłożyć podnośnik i postawić koła.
W garażu podziemnym też pracujemy, o ile jest dojazd dla furgonu i wystarczająca wysokość.
Najpierw próbujemy naprawić. Przebity bieżnik łatamy od środka opony, na ciepłą łatę — taka naprawa trzyma do końca życia bieżnika i nie jest rozwiązaniem tymczasowym.
Są jednak uszkodzenia, których naprawiać nie wolno: rozcięty bok, pęknięcie przy krawędzi felgi, opona przejechana na zerowym ciśnieniu. W takim wypadku mówimy wprost, że jedyne bezpieczne wyjście to nowa opona — zamiast brać pieniądze za łatę, która pęknie na trasie.
Tak. Wyważarka jedzie z nami w furgonie, więc koło wraca na oś wyważone, a nie tylko dokręcone. To akurat rzecz, której większość serwisów mobilnych nie robi.
Bez wyważenia kierownica zaczyna drgać mniej więcej powyżej osiemdziesięciu na godzinę, a bieżnik zjeżdża nierówno i traci sezon życia.
Tak, przywieź je albo zostaw pod adresem, na który mamy przyjechać. Nie mamy w tym żadnego interesu, żeby naciskać na zakup u nas.
Sprawdzimy tylko rozmiar i datę produkcji i powiemy, jeśli coś się nie zgadza — na przykład gdy opony są starsze, niż się wydaje.
Przekładanie czujników między kompletami robimy przy każdej wymianie. Zaprogramowanie nowego czujnika i zgaszenie kontrolki to osobna pozycja: 60 zł za sztukę, 240 zł za komplet. Sam czujnik z zaworem, jeśli trzeba go wymienić, to 300 zł za sztukę.
Cenę podajemy przez telefon, zanim wyjedziemy. Jeśli czujnik jest padnięty, mówimy o tym przed montażem, a nie po — i nie montujemy nowego bez Twojej zgody.
Na miejscu, po skończonej robocie. Nie bierzemy zaliczek i nie prosimy o przedpłatę za sam dojazd.
Cenę usługi podajemy przez telefon, zanim wyjedziemy, żeby nie było niespodzianek przy aucie.
Nie. Jeździmy od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00–17:00 i w soboty 9:00–13:00.
Piszemy o tym wprost, zamiast obiecywać całodobowy dyżur, którego nie ma. Jeśli złapiesz gumę w nocy, zadzwoń rano — oddzwonimy i przyjedziemy pierwsi.
Tak. Na co dzień jeździmy do Piaseczna, Raszyna, Jank i Piastowa, a w samej Warszawie najczęściej na Ursynów, Ursus, Mokotów, Wilanów i Okęcie.
Jeśli Twojej okolicy nie ma na liście, zadzwoń i zapytaj — granica przebiega mniej więcej tam, gdzie kończy się rozsądny czas dojazdu, a nie na sztywno wyznaczonej linii.
Nie musisz nic opisywać. Zostaw numer, oddzwonimy w godzinach pracy i ustalimy resztę przez telefon.
Mobilny serwis opon różni się od warsztatu jedną rzeczą: to my przyjeżdżamy do auta, a nie auto do nas. Cała reszta wygląda tak samo — ten sam podnośnik, ta sama montażownica i ta sama wyważarka, tylko zapakowane w furgon.
W praktyce znaczy to tyle, że wymiana kompletu nie zjada pół dnia. Auto stoi tam, gdzie stało: pod domem, pod biurem, na parkingu przy markecie. Ty w tym czasie robisz swoje, a my dajemy znać, kiedy koła są dokręcone.
Najczęściej jeździmy na południe i zachód od centrum: Piaseczno, Ursynów, Ursus i Piastów to cztery okolice, w których bywamy niemal codziennie. Do Raszyna i Jank mamy najbliżej, więc tam jesteśmy najszybciej.
Mokotów, Wilanów i Okęcie obsługujemy na tych samych zasadach. Dla czterech okolic prowadzimy osobne strony z czasem dojazdu i cenami — wybierz swoją z listy wyżej.
Do każdego wyjazdu jedzie komplet, który pozwala skończyć robotę za jednym razem: podnośnik, montażownica, wyważarka, kompresor, zestaw do łatania od środka i czytnik czujników ciśnienia.
Czego nie wozimy: opon na sprzedaż w każdym rozmiarze. Jeśli potrzebujesz nowego kompletu, powiedz przy zgłoszeniu, a przywieziemy konkretny model.